Marszałek Województwa wskazał dla regionu warszawskiego sześć instalacji, które zgodnie z funkcjonującymi obecnie w kraju uregulowaniami mogą zajmować się segregacją, przetwarzaniem czy spalaniem odpadów.

Rosną ceny i koszty

Skutkiem ubocznym takich decyzji „na górze” jest również wzrost cen za odbiór odpadów. W sytuacji, w której mamy do czynienia z nadmiarem śmieci, oraz zdecydowanie zbyt małą liczbą ich odbiorców, zwyżka cen dla firm przekazujących odpady do dalszego zagospodarowania, po odebraniu ich od mieszkańców, zdaje się być oczywistością. Zwłaszcza, że nasze śmieci muszą teraz konkurować z cenami odpadów z zagranicy. Dlatego dziś zamykanie instalacji nie leży w interesie nas – mieszkańców. Ceny rosną już od jakiegoś czasu. Odczują to oczywiście bezpośredni producenci odpadów, czyli mieszkańcy, którzy za odbiór śmieci albo już płacą, albo za chwilę będą płacić znacznie wyższe stawki. A mowa o wzroście przekraczającym niejednokrotnie 100%. W Piasecznie na przykład samorząd od dawna nie może rozstrzygnąć przetargu na odbiór odpadów, ponieważ jego warunki zaskarżają potencjalni oferenci. Kolejne ogłaszane przetargi muszą też uwzględniać segregację odpadów z podałem na pięć ich rodzajów: papier, plastik z metalem, szkło, domowe odpady biodegradowalne oraz zmieszane (resztkowe). Podobnie ostatni przetarg w gminie Grodzisk Mazowiecki na odbieranie i zagospodarowanie odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości, na których zamieszkują mieszkańcy został unieważniony. Jedyną złożona oferta była ona na kwotę 54 314 064 zł. Tymczasem gmina przeznaczyła na ten cel 22 326 774,45 zł, a przypomnijmy, że zgodne z prawem samorząd nie może do gminnego systemu gospodarki odpadam dopłacać. Jedynie mieszkańcy, a więc bezpośredni producenci śmieci, muszą w całości te koszty ponieść. Także z podobnych przyczyn czyli skarg oferentów, termin otwarcia ofert na odbiór odpadów komunalnych na terenie Warszawy został przełożony. W ostatnim tylko czasie unieważniono lub odwołano z powodu zbyt małych środków przeznaczonych na cel gospodarki odpadami także przetargi w gminach Milanówek, Jaktorów i Radziejowice. Na stronie Miasta-Ogrodu Milanówek ukazała się też w związku z tym informacja, wyrażająca zaniepokojenie
sytuacją w gospodarce odpadami. Możemy tam przeczytać: „W ostatnim czasie docierają do nas niepokojące sygnały, że może dojść do sytuacji kiedy odpady nie zostaną od nas odebrane.
Problem dotyczy nie tylko naszej gminy, ale całego województwa”.